🌒 Zakopane Spacer Nad Drzewami
225 views, 22 likes, 0 loves, 2 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Amigo: Spacer na cordeo ♥ a później bez ^^ Amigo cały czas skupiony na
Na zmęczony umysł, stres, zgubionego ducha, poszarpane nerwy jest jeden prawdziwy lekarz, LAS.Do tego lekarza nie musisz czekać w kolejce, on po prostu jest,
26.07.2017. „Spacer nad rzeką” to powieść obyczajowa opowiadająca o zawiłych relacjach ludzi, którym przyszło zmierzyć się z decyzjami zbyt ciężkimi do udźwignięcia w pojedynkę. Historia o wielu twarzach miłości, o uczuciu spełnionym, ale i nieszczęśliwym, o nadziejach, wyrzutach sumienia i oczekiwaniu na swoją szansę.
Z cyklu u-ani.com poleca ☛ Krupówki bez obróbki. Czerwcowy krótki spacer w Zakopanem po Krupówkach i Pęksowym Brzyzku.
Idziesz na spacer? Mrozik szczypie ️Nasz aromatyczny grzaniec z pomarańczą chętnie wybierze się z Tobą. Zapraszamy !! ☎️182011250
Wspomnienia z zimy - spacer na biegówkach po Bachledzkim Wierchu, w psiej roli głównej husky Hasiu :)
Ośrodek Wypoczynkowo-Rehabilitacyjny „AGA” 84-140 Jastarnia, ul. Ks. B. Sychty 99 tel. 58 675 22 49 tel. kom. 668 481 072 e-mail: agnieszka.m.burek@gmail.com
438 views, 10 likes, 1 loves, 0 comments, 3 shares, Facebook Watch Videos from Nadleśnictwo Sieniawa, Lasy Państwowe: Kolejna zabawa w ramach warsztatów
Wycieczka z Zakopanego spacer w Koronach Drzew i Jezioro Szczyrbskie. Zapewniamy ubezpieczenie, opiekę pilota/ kierowcy oraz transport w obie strony. REZERWUJ KULIG
iy26WE. ZAKOPANE i OKOLICA, TATRY POLSKIE i SŁOWACKIE - GDZIE NA SPACER Z PSEM wakacje z psem w górach - gdzie pójść na spacer z psem w Zakopanem i okolicy? Na które szlaki w Tatrach Polskich i Słowackich można zabrać psa? Mimo, że Tatrzański Park Narodowy jest zamknięty dla psów (psy można wprowadzać tylko do Doliny Chochołowskiej i na Drogę pod Reglami) w Zakopanem i okolicy znajdziecie kilka malowniczych tras spacerowych, które z pewnością spodobają się Waszym czworonożnym przyjaciołom. Trasy spacerowe podzieliłam na trzy podstrony - Zakopane i okolica z psem , Tatry Polskie z psem oraz Tatry Słowackie z psem . Systematycznie dodaję opisy nowych tras. Mam nadzieję, że moje propozycje okażą się przydatne dla Was i Waszych psów :)
Strona głównaGóryDroga pod Reglami zimą (plus Dolina ku Dziurze i Dolina za Bramką) Droga pod Reglami to cieszący się sporą popularnością szlak turystyczny, wytyczony pomiędzy Zakopanem a Doliną Chochołowską. To dobra okazja do niedługiego spaceru albo przejścia pomiędzy paroma dolinami w północnej części Tatr. Dziś chcę zobaczyć, jak wygląda ona zimą oraz odwiedzić parę krótkich, nieznanych mi jeszcze dolinek. Obecna pogoda w Tatrach jest dobra na łatwy spacer, ale już niekoniecznie dobra na wysokogórskie wyjście. Postanowiłem więc urządzić sobie dłuższe przejście po kilku miejscach, których wcześniej nie miałem jeszcze okazji odwiedzić. W pierwszej części dnia wszedłem między innymi na Rusinową Polanę i Gęsią Szyję, teraz pora na zwiedzanie Drogi pod Reglami. Droga pod Reglami w zimie – podstawowe informacje To jeden z najłatwiejszych szlaków, jakie udostępniono na terenie Tatr. Ciągnie się od Zakopanego do Doliny Chochołowskiej i prowadzi północnym skrajem Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jego nazwa wywodzi się z faktu, że prowadzi poniżej zboczy paru pagórków w reglowej części gór. Mowa oczywiście o obecnej nazwie. Bo kiedyś, parę wieków temu, na szlak mówiono Żelazna Droga i był ważnym dla przemysłu hutniczego połączeniem pomiędzy Doliną Kościeliską a Kuźnicami. Obecna długość trasy wynosi nieco ponad 12 kilometrów i wymaga pokonania około 450 metrów podejść i zejść. Przejście całości zajmie mniej więcej 3 – 4 godziny, choć tak na prawdę, to mało kto porywa się na całą Drogę pod Reglami. Ludzie o wiele częściej wykorzystują ją do krótkich spacerów albo poruszania się pomiędzy licznymi reglowymi dolinami, które mają początek właśnie przy tej trasie. Szlak na przeważającym odcinku oznaczony jest czarnymi symbolami. Dopiero za Doliną Kościeliską, na kilku ostatnich kilometrach kolor zmienia się na zielony. Trudności praktycznie nie występują. Podejścia są krótkie i łagodne, a ścieżka przeważnie szeroka i wygodna. Dozwolona jest jazda rowerem, a zimie i na nartach. Jest to również jedno z dwóch miejsc w Tatrach (obok Doliny Chochołowskiej), gdzie wolno wchodzić z psem. Co do sprzętu, to nawet zimą nie potrzeba tu wiele. Przy śliskiej nawierzchni mogą pomóc raczki (raki to chyba za wiele, a na kilku fragmentach i tak będzie je trzeba ściągać), a przy większej ilości śniegu lub błota warto założyć stuptuty. Na kraniec szlaku znajdujący się w Zakopanem najlepiej dość piechotą. Nawet z dworca nie jest tu szczególnie daleko. Z kolei gdy poruszamy się samochodem, dobrą opcją będzie zostawienie go na parkingu w okolicach skoczni narciarskiej (Wielka Krokiew). Wrócić też nie będzie trudno. Dolina Chochołowska to jeden z najpopularniejszych kierunków turystycznych, przez cały rok obsługiwany przez liczne prywatne busy. Kursy zaczynają się nawet przed 7-mą rano i trwają do późnych godzin wieczornych. Koszt przejazdu to 6 zł, natomiast sam wstęp na opisywane tu szlaki jest bezpłatny. Uwaga: Drogi pod Reglami nie należy mylić ze Ścieżką nad Reglami. Choć szlaki prowadzą mniej więcej równolegle, ten drugi znajduje się wyżej, jest trudniejszy, a jego przejście zajmuje co najmniej 2 razy dłużej niż opisywanej tu trasy. Zimą przez Drogę pod Reglami – relacja Kończąc poprzednią wycieczkę znajduję się w Cyrhli, a więc parę kilometrów od wschodniego krańca Drogi pod Reglami. Najwygodniej byłoby teraz wsiąść w jeden z wracających z Palenicy busików i dojechać nim chociaż w okolicę ronda w Kuźnicach. Wybieram jednak opcję pieszą i przez około pół godziny idę po prostu wzdłuż drogi. Najpierw poboczem, później pojawia się chodnik. W końcu udaje mi się dotrzeć pod przystanek Murowanica w Kuźnicach, gdzie teoretycznie zaczyna się szlak. Coś, teoria teorią, ale w praktyce żadnego początku tu nie ma. W okolicy przystanku ani przy pobliskim hotelu nie ma śladu po czarnych oznaczeniach. Powinny gdzieś tu być, jednak sam nie potrafię ich odszukać. Postanawiam więc po prostu kierować się mapą. Wiem, że w końcu trafię na te czarne symbole, bo w przeszłości zdarzyło mi się przecież wędrować fragmentami tego szlaku, choćby przy powrocie z Sarniej Skały. Z Murowanicy docieram do kuźnickiego ronda i skręcam w lewo. Przechodzę przy terenie pobliskiego stadionu lekkoatletycznego, gdzie właśnie odbywają się jakieś zawody narciarskie, a następnie udaję się w stronę skoczni narciarskiej. Ta ulica pełna jest ludzi, zaparkowanych samochodów i straganów z wszelaką gastronomią i pamiątkami. I to właśnie tam, na najbliższym zakręcie trafiam na pierwsze tabliczki informujące o Drodze pod Reglami. Pod jedną z restauracji stoi kilka drogowskazów, które kierują na pobliskie szlaki oraz do lokalnych atrakcji. Być może ten wcześniejszy, i tak niezbyt ciekawy fragment trasy został zlikwidowany. Pierwsze oznaczenia Drogi pod Reglami na terenie Zakopanego. W tle skocznia narciarska Wielka Krokiew. Ruszam w kierunku wskazywanym przez drogowskazy. Przez chwilę idę w tłumie pomiędzy restauracjami, następie ostro skręcam i odbijam w kierunku skoczni. Tam ponownie zakręt i trochę marszu wzdłuż płotu. Po paru minutach jestem na granicy lasy, w trochę spokojniejszej okolicy. Skręcam na zachód i zaczynam iść szeroką, wygodną drogą wzdłuż drzew. Po prawej stronie mam mały stok narciarski, a dalej coś w stylu parku z ulepionymi ze śniegu atrakcjami. Z daleka rozpoznaję między innymi wysoką piramidę i fragment zamkowego muru. Tereny rekreacyjne w pobliżu skoczni. Na pierwszym planie stok narciarski, dalej park Snowlandia. Oprócz mnie, po szlaku spaceruje też wiele innych ludzi. Cześć ma ze sobą dzieci na sankach, inni prowadzą psy. Ciężko tu o spokój, choć wraz z oddalaniem się od centrum miasta tłum będzie się stopniowo przerzedzał. Droga pod Reglami w okolicach Zakopanego. Po kilkuset metrach ścieżka dociera nad brzeg Białego Potoku, a później skręca w stronę wylotu Doliny Białego. To jedna z wielu krótkich dolin reglowych, do jakich można dojść tym szlakiem. I jedna z tych, które naprawdę polecam kiedyś odwiedzić. Wylot Doliny Białego. Tuż przed wejściem na teren doliny szlak zawraca i znów kieruje mnie na skraj lasu. Wspinam się parę metrów do góry, po czym trafiam na krajobraz, który na Drodze pod Reglami będę widział jeszcze wiele razy: po jednej stronie drzewa, po drugiej jakaś polana, a w oddali zabudowania Zakopanego lub jakiejś pobliskiej miejscowości. Przejście drogą na granicy kolejnej polany. Po paru minutach przy szlaku pokazuje wysoki na kilkanaście metrów wodospad. Nosi nazwę Spadowiec i jest jedną z fajniejszych atrakcji na tym odcinku. Zatrzymuję się przy nim na chwilę, po czym kontynuuję przejście na zachód. Wodospad Spadowiec przy Drodze pod Reglami. Kolejny odcinek to przejście kilkuset metrów skrajem dużej polany, po czym docieram do wylotu kolejnej dolinki, noszącej nazwę Ku Dziurze. Wchodzę w nią i spędzam tam trochę czasu. Fajne, godne uwagi miejsce, które dokładniej opiszę w dalszej części tego artykułu. Przejście skrajem polany z widokiem na osiedle Spadowiec. Idąc dalej czarnym szlakiem, po kilku minutach przeprawiam się przez Strążyski Potok, a następnie trafiam do wylotu Doliny Strążyskiej. Tam jeszcze nie miałem okazji zaglądać i dziś niestety, również się to nie wydarzy. Doba ma swoje granice, więc będzie musiało zostać na inny spacer. Strążyski Potok. Parę następnych kilometrów powtarza to, co już dobrze znam. Przejście skrajem lasu, minięcie paru polan. Jedyną różnicą jest to, że faktycznie, im dalej Zakopanego, tym mniej turystów na trasie. Po drodze mijam też wejście do Doliny za Bramką, którą postanawiam odwiedzić. Jest niedługa, więc zajęło to tylko chwilę. Dokładniejsza relacja z przejścia będzie pod koniec tego tekstu. Znów trochę marszu przy lesie… …a take skrajem jakiejś polany. Kawałek dalej docieram do wylotu Doliny Małej Łąki, gdzie szlak kieruje mnie w stronę drogi wojewódzkiej 958. Na szczęście, tuż przed wejściem na ulicę skręcam w lewo i zaczynam iść umiarkowanie zalesionym terenem kawałek od szosy. Fragment kawałek od drogi za wylotem Doliny Małej Łąki. Na tym odcinku szlak ma już formę wąskiej ścieżki. Coraz ciężej spotkać też innych turystów. Co jakiś czas zbliżam się do drogi, by później znów od niej oddalić. Cały czas słyszę przejeżdżające samochody, chociaż nie przeszkadza mi to jakoś mocno. Sporo czasu spędzam w lesie, czasem odwiedzając jakąś polanę. Mijam też wejście do kolejnej z reglowych dolinek: Staników Żleb. Tę znam dość dobrze – szedłem nią jakiś miesiąc temu podczas mojego zimowego wejścia na Małołączniak. Niezbyt częsty przypadek odcinka, gdzie las mam po obu stronach ścieżki. W pewnym momencie szlak schodzi do poziomu ulicy i kieruje mnie na chodnik wzdłuż ruchliwej drogi wojewódzkiej. Niestety, ten kawałek nie będzie zbyt przyjemny. Chwila przejścia wzdłuż drogi 958. Mijam wejście do Doliny Kościeliskiej, a później maszeruję jeszcze niemal kilometr po niezbyt dokładnie odśnieżonym chodniku. Na wysokości ośrodka narciarskiego Biały Potok schodzę w końcu z drogi i poruszam się chwilę wśród samochodów wjeżdżających i wyjeżdżających z parkingu pod wyciągiem. Ośrodek narciarski Biały Potok. Przechodzę dołem stoku, a następnie ruszam dalej szlakiem pomiędzy lasem a kolejną rozległą polaną. Po paru minutach jestem już przy wylocie Doliny Lejowej – kolejnych z tych nielicznych, gdzie jeszcze nie miałem okazji wędrować. Przejście przez Lejowy Potok przy wylocie z doliny. Mijam kilka drewnianych domków, a następnie wchodzę do lasu i idę pomiędzy drzewami jakieś kilkaset metrów. Później na horyzoncie pojawia się parę pagórków oraz duża, ostatnia już polana na tym szlaku. To Siwa Polana w Dolinie Chochołowskiej, jedna z ostatnich atrakcji, jakie odwiedzę na Drodze pod Reglami. Kawałek przed wejściem na Siwą Polanę. Docieram do granicy polany, gdzie skręcam w lewo i idę chwilę jej skrajem. Stąd mam niezły widok na wszystkie znajdujące się na niej chatki i kilka przygotowanych dla turystów atrakcji. Widok na rozległe tereny Siwej Polany. Po kilku minutach trafiam na pierwszą, a zarazem ostatnią przeszkodę na tym szlaku. Nagle teren robi się podmokły, a zmieszany z wodą śnieg nie za bardzo jest jak obejść. Muszę bardzo ostrożnie stawiać kroki, by nie wpaść zbyt głęboko i nie przemoczyć butów. Podmokły teren tuż przez końcem szlaku. Po przeprawie idę jeszcze chwilę przed siebie i w końcu docieram do szerokiej drogi prowadzącej przez Dolinę Chochołowską. To tu znajduje się zachodni koniec Drogi pod Reglami. Koniec (albo i początek) Drogi pod Reglami w Dolinie Chochołowskiej. Odbijam na północ i przez kolejnych kilkanaście minut idę w kierunku parkingu. Tam wsiadam do czekającego już busa, chwilę czekam, a później jestem już w drodze do Zakopanego. Na dworcu przesiadam się na połączenie do Krakowa, którym przez kolejne około 3 godziny wracam do domy. Doliny Ku Dziurze i Za Bramką zimą – opisy przejść Tu wrócę jeszcze do dwóch krótkich dolinek, które odwiedziłem podczas spaceru Drogą pod Reglami. Wolałem zostawić je na koniec, by tam mieć ciągłość jednego szlaku i dopiero później opisać wszelkie dłuższe zejścia z trasy. Dolina ku Dziurze i Jaskinia Dziura Wejście do doliny znajduje się bezpośrednio przy czarnym szlaku, na wysokości zakopiańskiego osiedla Spadowiec. Trasa oznaczona jest na niebiesko, mierzy niecały kilometr, a jej przejście w obu kierunkach nie powinno zająć dłużej niż godzinę. Na końcu znajduje się ciekawa, udostępniona do zwiedzania jaskinia. Wejście do Doliny ku Dziurze. Po przejściu przez mały mostek nad Potokiem ku Dziurze mijam jeszcze parę tablic informacyjnych, a później od razu trafiam w zalesiony, ograniczony pagórkami teren. Ścieżka zaczyna piąć się do góry, w mniej więcej jednostajny, niezbyt męczący sposób. Początek szlaku przez Dolinę ku Dziurze. Dalej jest… w sumie tak samo. Szlak przy potoku, stałe nachylenie i las dookoła. Nie ma za bardzo co opisywać, choć muszę przyznać, że krajobraz jest ładny i dolinka póki co bardzo mi się podoba. Po kilkunastu minutach docieram do skały, pod którą prowadzi nieco bardziej strome podejście ubezpieczone drewnianą barierką. Mam co prawda raki w plecaku, ale szczerze mówiąc, nie chce mi się ich ubierać na ten krótki odcinek. Łapię się więc barierki i jakoś wdrapuję po tym śliskim, pełnym ubitego śniegu podejściu. Podejście do Jaskini Dziura. Po dotarciu pod skałę zauważam, że w jej dolnej części znajduje się około 2 metrowej wysokości otwór. Wyciągam z plecaka czołówkę, zakładam na głowę i wchodzę do środka. Jaskinia Dziura – wejście. Teren wewnątrz nieco się rozszerza i zaczyna prowadzić w dół. Początkowo, własne światło nie jest jeszcze potrzebne. W suficie znajduje się bowiem inny otwór, który doświetla wnętrze groty. Po jego minięciu robi się ciemniej i tam warto już włączyć latarkę. Podłoże, którym się poruszam, pełne jest starych, brązowych liści. Poza tym jest jednak dość sucho i schodzi się wygodnie. Szerokim korytarzem można wejść jakieś 50 metrów wgłąb jaskini. Na końcu, po lewej stronie, znajduje się niewielkie zagłębienie w skale, ale poza nim nie ma raczej żadnych innych odnóg – a przynajmniej nie takich łatwo dostępnych. Tuż za wejściem do jaskini. Pod sufitem można dostrzec kilka punktów asekuracyjnych dla wspinaczy. Widok z końca korytarza w stronę otworu wyjściowego. Po zwiedzaniu czego się da wracam na górę i opuszczam jaskinię. Teraz czeka mnie to śliskie zejście przy barierkach. Nie mam jednak ochoty pchać się tam po raz drugi, więc decyduję na skrót przez pełne śniegu zbocze. Tak ciekawiej, a przy tym o wiele szybciej i pewnie też bezpieczniej. Dalej nie ma już żadnych trudności. Po prostu schodzę sobie łagodną ścieżka nad strumieniem, ciesząc się otoczeniem doliny. Po kilkunastu minutach jestem z powrotem na Drodze pod Reglami. Powrót przez Dolinę ku Dziurze. Dolina za Bramką Drugą z odwiedzonych przede mnie reglowych dolinek była Dolina za Bramką. Ta również ma niecały kilometr długości (tak naprawdę to więcej, ale dalsza część jest nieudostępniona turystom) i oferuje niecałą godzinę spaceru tam i z powrotem. Szlak przez nią oznaczony jest kolorem zielonym, a wejście znajduje na południe od osiedla Krzeptówki. Po zejściu z Drogi pod Reglami mijam szlaban, kilka tablic i trafiam na prowadzącą przez las ścieżkę nad strumieniem. Nosi on nazwę Potok zza Bramki i będzie mi towarzyszył aż do końca szlaku. Krajobraz kawałek za wejściem do doliny. Niedaleko od początku szlaku, po jego prawej stronie znajdują się Jasiowe Turnie – grupa kilku wysokich skał o ciekawych kształtach. Ponoć jest na na nich sporo dość trudnych dróg wspinaczkowych. Idąc dalej, trzymam się strumienia i stopniowo zdobywam wysokość. Po drodze mijam kilka ciekawych skałek, ale dopiero pod koniec tej trasy trafiam na coś bardziej spektakularnego. W pewnym momencie po obu stronach ścieżki wyrastają wysokie na kilkadziesiąt metrów ściany tworzące wąską bramę. Mostek nad potokiem gdzieś w środku szlaku. Skalna brama będąca główną atrakcją doliny. Kawałek dalej szlak zbliża się do strumienia i zdaje w nim znikać. Przez chwilę nie wiem, co robić, ale w końcu dostrzegam, że dalej też są ślady. Jakoś przeskakuję po kamieniach i idę jeszcze kilkadziesiąt metrów wgłąb doliny. Później ciężko poruszać się nawet w ten sposób. Czy to już koniec? Nie widzę żadnej tabliczki, nie mam pojęcia, czy wciąż jestem na szlaku. Znów się rozglądam i po chwili w oczy rzuca mi się zielono-biała kropka na jednym z drzew. A więc to tu jest koniec. W końcówce szlak praktycznie łączy się we strumieniem. Przechodzę na drugą stronę potoku, docieram do drzewa i symbolicznie dotykam kropki. Szlak zaliczony w całości, choć tak na dobrą sprawę, to równie dobrze, zamiast pchać się przez wystające z wody kamienie, mogłem skończyć wędrówkę na wysokości skalnej bramy. Dobra, pora wracać. Schodzę do potoku, jakoś dostaję na drugą stronę, po czym docieram do bramy. Później jest już łatwo. Przez kilka, może kilkanaście minut maszeruję szlakiem wzdłuż strumienia, aż dochodzę do wylotu doliny. Tam skręcam w lewo i kontynuuję spacer Drogą pod Reglami. Przejście przez Potok zza Bramki. Jedna z mniejszych skałek mijanych w drodze powrotnej. Podsumowanie wycieczki Myślę, że ocenę tej wycieczki warto podzielić na dwie części. Jedna będzie dotyczyć Drogi pod Reglami, druga tych krótkich, reglowych dolinek, które zdecydowałem się dodatkowo odwiedzić. Zacznę jednak od dolinek. Obie bardzo mi się podobały i dostarczyły trochę wrażeń. Krótkie, ale bardzo klimatyczne i oferujące różnorodne atrakcje. Co więcej, nie są też zbyt popularne, więc da się w nich zaznać nieco spokoju. Myślę, że kiedyś jeszcze chętnie je odwiedzę. A co do Drogi pod Reglami: cóż, nie jest to jakiś nadzwyczaj ciekawy szlak. Część jest pełna tłumów, kiedy indziej trzeba męczyć się na chodnikach przy ruchliwych ulicach. Widoki bywają monotonne i tak naprawdę, to tylko parę fragmentów uważam za godne uwagi. Myślę, że jest w Tatrach mnóstwo fajniejszych tras, a tę warto wykorzystywać głównie w celu krótkich, łatwych spacerów, gdy pogoda nie pozwala iść gdzie indziej albo po prostu do poruszania się pomiędzy bardziej atrakcyjnymi dolinami reglowymi. Mapa całego opisanego tu przejścia:
Park Miejski im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Zakopanem znajduje się w centrum miasta. Niedawno przeszedł kompletną rewitalizację, dzięki czemu stał się nowoczesnym miejscem, w którym chętnie wypoczywają mieszkańcy Zakopanego oraz wypoczywający tu turyści. Na miejscu znajduje się plac zabaw z... Estakada pod Gubałówką po remoncie, który zakończył się we wrześniu 2014 roku, zmieniła się w promenadę z widokiem na Tatry. Wszystko dzięki temu, że jedną z nitek samochodowej estakady zamieniono w deptak z ławkami i latarniami. Promenada już jest ulubionym miejscem turystów, którzy mogą tędy... Szlak prowadzący przez Czerwone Wierchy należy do najprostszych w polskich Tatrach. Mogą go więc wybrać osoby mniej zaznajomione ze wspinaczką górską. Mimo że szlak nie ma zabezpieczeń, należy zachować ostrożność, gdyż w wielu miejscach Czerwonych Wierchów pojawiają się urwiska i skalne... Szlak na Butorowy Wierch to propozycja dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z górskimi wędrówkami. Jest to dość łatwa trasa, która prowadzi po wzgórzach Pasma Gubałowskiego. Na szczyt Butorowego Wierchu prowadzi kilka tras: – zielona z miejscowości Kiry – czarna z Witowa – żółta z... Bachledzki Wierch to jedna z bardziej malowniczych tras spacerowych w Zakopanem – polecana wszystkim, którzy chcą nacieszyć się wyjątkową panoramą Tatr. Biegnie tędy oznakowany na żółto szlak Jana Kasprowicza, który tą trasą najchętniej chodził do Zakopanego. Nie dziwmy się temu, w końcu otaczają... Krupówki to jeden z najsłynniejszych deptaków w Polsce! Niezależnie od pory roku kłębi się tu tłum turystów, których przyciągają regionalne karczmy oraz stoiska z pamiątkami. Wzdłuż Krupówek ciągną się nie tylko sklepy oraz restauracje. Warto wykorzystać ze spaceru Krupówkami, by odwiedzić Muzeum... Mamy dobrą wiadomość dla miłośników szusowania na nartach biegowych. W Poroninie przy ulicy Za Torem czeka na Was 6 kilometrów tras z pięknymi widokami i to w dodatku za darmo! Narty w dłoń, a raczej na nogi i w drogę! Auto możecie zaparkować przy ulicy Józefa Piłsudskiego 2, przy Urzędzie Gminy.... Górski Ośrodek Jeździecki istnieje już od 1994 roku. Jest to więc miejsce o długiej tradycji, którego właściciele kochają konie, traktując je jak członków własnej rodziny. Aktualnie stado liczy jedenaście koni rasy małopolskiej. Są to przede wszystkim konie pochodzące z własnej hodowli, dlatego... DOLINA CHOCHOŁOWSKA to największa z dolin w polskich Tatrach, gdzie można podpatrzeć kulturowy wypas owiec, spróbować prawdziwych oscypków, bundzu i napić się zyntycy. U wejścia do doliny można wypożyczyć rower albo kijki, można pokonać trasę kolejką Rakoń, albo przejechać się konnym powozem. W... Rezerwat Przyrody „Skałka Rogoźnicka” to wyjątkowe miejsce, nie tylko na skalę Polski, lecz również świata. Jest ona bowiem wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Geologicznego UNESCO, jako jedyne takie miejsce w Polsce. Rezerwat ten chroni wyjątkowe formacje skał wapiennych pochodzących z... Rezerwat „Na Czerwonem” o pow. 2 ha został utworzony już w 1925 roku. W 1956 roku dzięki staraniom Prof. Władysława Szafera powiększono powierzchnię rezerwatu o 47 ha nazywając go „Bór na Czerwonem”. Dalsze powiększenie pow. rezerwatu o 64 ha nastąpiło w 2001 roku. Jest to jedyny rezerwat... Rynek i ratusz Nowy Targ posiada jak przystało na miasto żyjące z handlu duży rynek. Jego wymiary to 138 xl 10 m., co daje powierzchnię 1,5 ha. Przez długie stulecia pełnił rolę centrum handlowego, dla odbywających się tu targów. Dzisiaj w centrum Rynku stoi pięknie odnowiony ratusz, dobrze... Warta polecenia jest przejażdżka koleją linową na szczyt Łomnica, której dolna stacja znajduje się w obrębie granic miasta Wysokie Tatry, w Tatrzańskiej Łomnicy. Po drodze znajdują się dwie pośrednie stacje: pośrednia Start (Štart) oraz Skalnaté pleso (nad Łomnickim Stawem), gdzie można kupić... Zamczysko jest wzniesieniem należącym do masywu Flaków. Prawdopodobny jest fakt, że w XV wieku powstał tu zamek, pełniący rolę strażnicy, który wraz z Czorsztynem miał strzec doliny Dunajca. Jednakże po zamku nie ma żadnego śladu. Jedna z hipotez głosi, że zamek w ogóle nie powstał ze względu na... Ścieżka przyrodnicza "Dolina potoku Jaszcze" rozpoczyna się na osiedlu Kosarzysta w Ochotnicy Górnej. Przejście 8-kilometrowej trasy wynosi około 5 godzin. Spacerując przez pierwotną puszczę karpacką możecie poznać jej faunę i florę, obejrzeć piękne panoramy na Gorce, Beskid Sądecki i Tatry oraz... Turystom wypoczywającym w Czorsztynie lub Sromowcach Niżnych i Sromowcach Wyżnych z pewnością spodoba się opcja szlaku spacerowego, prowadzącego na Halę Majerz. Zlokalizowana jest w części zachodniej Pienińskiego Parku Narodowego i rozciągają się stąd przepiękne widoki na Pieniny i okoliczne... Polakom Janosik kojarzy się z niezapomnianą rolą Marka Perepeczki w serialu z lat 70. Przywykliśmy sądzić, że słynny zbójnik był Polakiem, jednak na prawdę to Słowak, którego imię i nazwisko brzmiało Juraj Janosik. Podczas wizyty w Liptowskim Mikulaszu można udać się w godzinny spacer śladami... Wszystkie osoby lubiące górskie spacery i piękne krajobrazy Pienin powinien zainteresować Wąwóz Szopczański i Przełęcz Szopka. Trasa liczy około 2,5 km i jej pokonanie zajmuje około 2,5 godzin w obie strony. Ale naprawdę warto tu poświęcić swój czas. Dlaczego warto? Choćby z tego względu, że... Krościenko nad Dunajcem pokaż na mapie 38 km od Zakopanego Szukacie ciekawej trasy w pięknych okolicznościach przyrody? Zapraszamy do Krościenka nad Dunajcem. Możecie tam skorzystać z bardzo ładnej ścieżki, gdzie można pospacerować albo pojeździć rowerem wzdłuż rzeki Dunajec. Na trasie znajdują się siłownia zewnętrzna, plac zabaw oraz liczne...
zakopane spacer nad drzewami